Autor: admin, 7 lipiec 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

Jest to obecnie drugi z największych legalnych bukmacherów, którzy działają w Polsce. Dawna nazwa eFortuny to Profesjonał.
Wiele osób uważa eFortunę za krajowego lidera wśród stacjonarnych bukmacherów.

Sprawdź kursy u bukmachera internetowego Sportingbet >>>

Firma powstała w roku 1996, ciągle się rozwija, otwiera kolejne punkty w miastach, powyżej 10 tysięcy mieszkańców. Jak możemy dowiedzieć się ze strony internetowej firmy, bukmacher ten planuje otworzyć ponad 500 punktów naziemnych w całej Polsce.

eFortuna pl przyjmuje zakłady sportowe i inne typy zakładów wzajemnych (na przykład z kategorii rozrywka lub wydarzenia polityczne). Jednak jak w przypadku głównego rywala na rynku zakładów w Polsce – STS – klienci muszą płacić 12% podatku od wygranej.

Minusem punktów naziemnych są na pewno kursy, które, nie oszukujmy się, wyglądają bardzo przeciętnie. W porównaniu z bukmacherem Internetowym, gdzie kurs na dane spotkanie wynosi 1.9, a w Fortunie 1.65, rachunek jest prosty.

Wielu graczy zaczyna swoją przygodę z obstawianiem w „ziemniakach”,jednak później przerzucają się na grę u bukmachera internetowego, gdzie oprócz wyższych kursów, nie zapłacimy podatku od wygranej, a nawet czasem dostaniemy interesujący bonus pieniężny, lub np. freebet.

eFortuna posiada swój serwis internetowy, na którym możemy obliczyć nasz kupon, obstawić stawkę itp. Zaletą tej witryny na pewno jest przejrzystość i łatwość w obsłudze.

Autor: admin, 1 sierpień 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

Gra w zakładach bukmacherskich wiąże się z koniecznością odwiedzania punktów przyjmowania zakładów poszczególnych bukmacherów, rozeznania się w aktualnej ofercie, wyliczenia swoich szans i kwoty zakładu, złożenia zakładu i otrzymania papierowego kuponu.
Po zakończeniu wszystkich zdarzeń musimy udać się ponownie do jednego z punktów przyjmowania zakładów z zapytaniem o osiągnięty wynik.

Jest to dość spora niedogodność gdy w pobliżu miejsca naszego zamieszkania nie znajduje się żaden punkt żadnego bukmachera naziemnego.
Wielu osobom, nawet mieszkającym w pobliżu bukmachera nie odpowiada także odwiedzanie punktu w którym często przesiaduje wiele nieprzyjemnych osób a niemal każdy wolałby przygotowywać typy na spokojnie, w swoim domu, na hamaku na wakacjach czy na jachcie na Karaibach, zamiast wybierać się do punktu z każdym kuponem.

Wiele osób decyduje się więc na grę przez Internet. Jest to rozwiązanie korzystniejsze, dlatego też bukmacherzy online stają się coraz popularniejsi.

Aby grać u bukmachera internetowego konieczne jest zarejestrowanie się w serwisie – oczywiście, musimy być osobą pełnoletnią.

Następnie po rejestracji musimy wpłacić jakiś kapitał początkowy na swoje konto u bukmachera, co możemy zrobić na różne sposoby (przelew, zapłata na poczcie, przez PayPal, Neteller czy inne podobne serwisy).

Po wpłaceniu pierwszej kwoty wielu bukmacherów oferuje dodatkowe bonusy pieniężne, którymi możemy obracać. Każdy bukmacher stosuje tu inne szczegółowe zasady, warto więc zapoznać się z nimi zanim wykonamy jakąkolwiek operację.

U bukmachera internetowego mamy informacje o aktualnych zdarzeniach, które możemy wytypować.
Jednym kliknięciem przenosimy zdarzenie do naszego kuponu – po uzbieraniu interesującej nas liczby zdarzeń, wyborze sposobu gry i zadeklarowaniu kwoty zakładu możemy zrealizować kupon, o ile tylko stan naszego konta u bukmachera na to pozwala.

Osiągnięte wygrane możemy wypłacić na swoje konto w dowolnej chwili, jednak większość bukmacherów internetowych nakłada tu pewne ograniczenia dotyczące limitu wypłaty, a także czasu jej realizacji.

Autor: admin, 1 sierpień 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

Zakłady bukmacherskie to doskonały sposób na szybki zarobek niezłych pieniędzy – jeśli tylko posiadamy odpowiednią wiedzę, umiejętność chłodnej kalkulacji oraz nieco szczęścia, z niewielkich pieniędzy zainwestowanych w kupon możemy wyciągnąć kilkadziesiąt tysięcy złotych w krótkim czasie, które możemy inwestować dalej obstawiając coraz to kolejne zakłady.

Aby rozpocząć grę w zakładzie bukmacherskim, powinniśmy najpierw wybrać jeden z nich, u którego będziemy obstawiać. Istnieją dwa typy bukmacherów – bukmacherzy naziemni oraz internetowi.
W Polsce działa sześciu bukmacherów naziemnych, których punkty przyjmowania zakładów rozlokowane są w całej Polsce.

Jeśli w pobliżu naszego domu znajduje się taki punkt warto się do niego udać – możemy poznać tam innych typerów i dowiedzieć się od nich wielu interesujących rzeczy czy poznać ich taktykę gry.

Bukmacherzy Internetowi są jednak lepiej dostępni i nie trzeba wybierać się do każdego z punktów sprzedaży bezpośrednio, by obstawić zakład.
Siedząc wygodnie w swoim domu przed komputerem możemy grać o wielkie pieniądze, opierając się o tysiące dostępnych zakładów i kalkulując wszystko za pomocą udostępnianych przez bukmachera narzędzi.

W zakładach bukmacherskich grać może każda osoba pełnoletnia, jeśli nie zabroniło jej to prawo czy odpowiedni wyrok sądu. Nie trzeba mieć żadnej wiedzy by wygrywać wielkie pieniądze – wystarczy nieco umiejętności strategicznego myślenia i kalkulacji.

Jednym ze sposobów gry jest obstawianie wyłącznie „pewniaków”. Polega on na obstawianiu na te drużyny, których kurs jest najniższy, mają więc zdaniem bukmachera największe szanse na wygraną. Przy obstawieniu kilku lub kilkunastu podobnych zdarzeń na jednym kuponie, możemy wygrać naprawdę niezłe pieniądze.

Dla przykładu: kurs drużyny na jaką chcemy postawić to 1.2, obstawiamy 5zł. Jeśli drużyna wygra, nasza wygrana wyniesie około 5,40zł, jeśli jednak obstawimy dwadzieścia takich spotkań, będzie to już ponad 174zł!

Kwota jaką chcemy obstawić zależy jedynie od nas samych, gdybyśmy zdecydowali się postawić 100zł, wygrana może przekroczyć 3400zł! Pamiętajmy jednak że sport często zaskakuje – postawienie na „pewniaków” wcale nie gwarantuje stuprocentowej wygranej.

Autor: admin, 12 lipiec 2010

Kategoria: Typowanie

Czy kiedykolwiek postawiłeś kupon z kilkoma zdarzeniami, i mecz z najniższym kursem był powodem przegrania kuponu?
Zapewne tak, jak większość graczy.

Typowanie faworytów, bo o tym jest ten artykuł, opłaca się i jest wykorzystywane przez wiele osób, ale po uprzedniej, dogłębnej analizie, a nie po stwierdzeniu „ee, i tak Barca wygra, to wrzucę ją do kuponu to podbije mi kurs do 3.21 i więcej wygram”.
Taka gra, bez analizy, to loteria, nawet w przypadku meczów wielkich drużyn ze “słabiakami”, raz wejdzie, następne 3 razy kupon ląduje w koszu.

Trzeba zapamiętać, że w sporcie nie ma czegoś takiego jak “pewniaki“.

Po analizie spotkania możemy dojść do wniosku, że wygrana naszego zespołu jest bardzo prawdopodobna, ale nie warto podbijać kursów tzw. pewniakami, bowiem takie zdarzenia mają kursy w granicach 1.15, a gra po takim kursie, staje się nieopłacalna.

Każdego dnia w bogatej internetowej ofercie bukmacherskiej, możemy znaleźć mecze z kursami zaczynającymi się od 1.70. Po analizie taki typ jest zdecydowanie  pewniejszy niż „pewniak”.
Wielu graczy zauważa, że właśnie takie zdarzenia najczęściej wchodzą i są najbardziej opłacalne.

Zatem z głowy trzeba sobie wybić takie pojęcie jak pewniaki, bowiem pewniaków nie ma, a sporcie zawsze może się zdarzyć niespodzianka!

Autor: admin, 7 lipiec 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

Wielu graczy na pewno spotkało się z takim określeniem, ale większość zapewne nie wiedziało o co chodzi.  Surebet, to z angielskiego dosłownie, „zakład, który jest pewny”.

Czyli jest to ZESTAW zakładów, które jakkolwiek obstawimy, i tak będziemy na plus . Jest to bardzo opłacalna gra, jednak trzeba poznać najpierw podstawy tego, czym tak naprawdę jest surebet.

Przedstawimy to na najprostszym możliwym przykładzie.

Na wstępie zaznaczmy, że taki zakład ciężko znaleźć, ale dla naszego przykładu jest to najlepsza opcja. Powiedzmy, że znaleźliśmy spotkanie, gdzie mamy 2 możliwości wyboru np. mecz tenisowy. Szukamy najlepszych kursów.

U bukmachera X mamy kurs na PIERWSZĄ możliwość 2.2, a u bukmachera Y kurs na DRUGĄ możliwość wynosi również 2.2.

Rachunek jest prosty, stawiamy u jednego i drugiego bukmachera taką samą ilość pieniędzy, powiedzmy, 1000zł. Niezależnie od rozstrzygnięcia jesteśmy do przodu 200zł.

To jest właśnie banalny i najprostszy przykład surebeta, który w rzeczywistości się raczej nie zdarzy. Realnymi surebetami są np. kursy u bukmachera X 1.55,  natomiast  3.00 u bukmachera Y.

Jeżeli znajdziemy tego typu kursy musimy obliczyć wartość stawki, którą musimy wnieść na zakład, by niezależnie od rozstrzygnięcia, wygrać. W Internecie istnieje wiele stron poświęconych temu tematowi, są także specjalne kalkulatory umożliwiające obliczanie wartości surebetów.

Autor: admin, 5 lipiec 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

W 2009 roku Polacy na hazard wydali rekordowe 20 mld zł. To dwa razy więcej niż ubiegłoroczne wydatki na wódkę i dziesięć razy więcej niż suma ubiegłorocznych wpłat do wszystkich funduszy inwestycyjnych – wynika z szacunków “Pulsu Biznesu”.

Według gazety rynek gier i zakładów w 2009 r. wzrósł o ok. 16%. Było to jednak znacznie mniej niż w latach 2006 – 2008, kiedy wydatki Polaków na hazard rosły o ponad 40% rocznie. Dynamika spadła, bo branżę dosięgnął kryzys.

Najmocniej odczuł go państwowy Totalizator Sportowy, na którego gry i loterie wyłożono o ponad 5% mniej niż przed rokiem. Kasyna, salony gier i bukmacherzy zarobili mniej więcej tyle, ile przed rokiem.

Rozwijał się tylko rynek automatów o niskich wygranych czyli popularnych “jednorękich bandytów”. Polacy wrzucili do nich aż 11,3 mln zł, o prawie jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Liczba takich maszyn wzrosła o ok. 10 tys. i przekroczyła 56 tys.

Nadszedł jednak koniec prosperity. Od 1 stycznia 2010 zawieszono działalność ponad 26 tys. automatów, a cytowani przez gazetę eksperci nie wykluczają wycofywania z rynku kolejnych maszyn. Po zmianach w prawie i drastycznej podwyżce podatków po prostu nie opłaca się ich utrzymywać. Jest to skutek tzw. afery hazardowej, po ujawnieniu której premier Donald Tusk ogłosił program walki z hazardem.

Autor: admin, 1 lipiec 2010

Kategoria: Zakłady bukmacherskie

Brytyjska firma bukmacherska William Hill wprowadziła zakłady dotyczące ładnej pogody podczas dwóch tygodni zmagań tenisistek i tenisistów w wielkoszlemowym turnieju na trawiastych kortach w Wimbledonie (z pulą nagród 11,812 mln funtów), znanego z częstych opadów deszczu.

Ta pozycja cieszy się dużym zainteresowaniem, a jeszcze kilka dni temu za obstawienie funta na to, że przez dwa tygodnie w Londynie nie spadnie deszcz, można było zarobić osiem.

Jednak po tym jak meteorolodzy z BBC w prognozie długoterminowej zapowiedzieli w najbliższym czasie w Wimbledonie słoneczną pogodę – zastrzegając, że może się nieco pogorszyć pod koniec przyszłego tygodnia, stawka zakładów spadła do 3:1.

Taki przedmiot zakładów nie dziwi brytyjskich kibiców tenisa, bowiem w ponad stuletniej historii Wimbledonu tylko pięć edycji obyło się bez nawet najmniejszych opadów. Tak było w 1931, 1976, 1977, 1993 i 1995 roku.

Aż 17 razy turniej kończył się w poniedziałek w wyniku złej pogody, ale ostatnio taka sytuacja miała miejsce w 2001 roku. Natomiast trzy lata później, po raz 17. w historii, konieczne okazało się zagospodarowanie meczami pierwszej niedzieli, która zwyczajowo jest wolna od gier.

Podczas ubiegłorocznego turnieju było przez całe dwa tygodnie bardzo zimno i często mecze przerywały deszcze. Jednak mimo takich warunków finały udało się rozegrać w terminie.

Wśród ciekawszych zakładów związanych z tegorocznym Wimbledonem można też znaleźć pozycję: czy aktor Sean Connery, jeden z odtwórców roli Jamesa Bonda, zasiądzie podczas turnieju w loży królewskiej na korcie centralnym.

Bardzo słabe zainteresowanie towarzyszy zakładom na pierwsze zwycięstwo brytyjskiego tenisisty od 72 lat (w 1936 roku triumfował tu Fred Perry). Spośród reprezentantów gospodarzy najwyżej, choć w stosunku 25:1, stoją akcje Andy’ego Murraya.

W sumie trudno się dziwić, że mało kto wierzy w sukces 22- letniego Szkota, bowiem w ćwierćfinale może on trafić na wicelidera rankingu ATP “Entry System” Hiszpana Rafaela Nadala. Tenisista z Majorki nie ma sobie równych na kortach ziemnych, ale przed tygodniem odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo na trawiastej nawierzchni w londyńskim Queen’s Clubie.

Autor: admin, 26 czerwiec 2010

Kategoria: Wiadomości sportowe

Reprezentacja Włoch ma za sobą najgorszy mundial w historii. Azzurri po raz siedemnasty zagrali na mistrzostwach świata i pierwszy raz nie wygrali na tym turnieju żadnego spotkania.

Podopieczni Marcello Lippiego zgromadzili na swoim koncie zaledwie dwa punkty, dzięki remisom z Paragwajem i Nową Zelandią. Tak kiepski dorobek mieli też w 1950, 1954 i 1966 roku, ale wówczas dwa oczka zarobili dzięki jednemu zwycięstwu (w tamtych czasach za wygrany mecz przyznawano 2 punkty).

Autor: admin, 16 czerwiec 2010

Kategoria: Wiadomości sportowe

Jak sugerują włoskie media, latem może dojść do wymiany zawodników między AC Milanem a Bayernem Monachium. Szeregi Rossoneri miałby wzmocnić Miroslav Klose, a w odwrotnym kierunku powędrowałby Klaas Jan Huntelaar. Dodatkowo Milan miałby otrzymać ok. 10 mln euro w gotówce.

Bawarczycy są poważnie zainteresowani Huntelaarem. Napastnik Oranje znalazł się wysoko na liście życzeń szkoleniowca Bayernu, Louisa Van Gaala.

Umowa Klose z niemieckim klubem wygasa w 2011 roku. Zawodnik w poprzednim sezonie stracił miejsce w pierwszym składzie Bayernu na rzecz Ivicy Olicia. Pochodzący z Polski reprezentant Niemiec nie jest zainteresowany przedłużeniem umowy z aktualnym pracodawcą, jeśli ma nadal pełnić w drużynie rolę tylko rezerwowego.

Autor: admin, 9 czerwiec 2010

Kategoria: Wiadomości sportowe

We wtorek Mirosław Przedpełski złożył w siedzibie CEV (europejskiej federacji) w Luksemburgu aplikację na organizację Euro mężczyzn w 2013 roku. Impreza miałaby się odbyć nie tylko w Polsce, ale i w… Danii, która chce wypromować u siebie siatkówkę oraz podnieść się w światowym rankingu, w którym zajmuje dopiero 55. miejsce (Polacy – 5.). Nad Wisłą rozegrano by oczywiście najważniejsze spotkania, głównym miastem turnieju byłaby Łódź.

Jedynym konkurentem Polski i Danii jest wspólna kandydatura Finlandii i Estonii, jeszcze bardziej egzotyczny zestaw, który niemal gwarantuje przyznanie Euro Polakom. – Jak oceniam szanse? 80 proc. do 20. Co najmniej tyle – powiedział “Gazecie” Przedpełski.

W ubiegłym roku w Polsce rozegrano mistrzostwa Europy kobiet, w 2014 roku w sześciu polskich miastach odbędą się mistrzostwa świata mężczyzn.